‘Nie chce mu rozwalać rodziny’
Kasia: I kocha go rzeczywiście bardzo, ale nie chce mu rozwalać rodziny. Tak go
kocha, że chce dobra jego dzieci, nie chce skrzywdzić tamtej kobiety, rozbijać
małżeństwa. Są takie związki, Andrzej, zapewniam cię.
Andrzej: Nie mówię, że nie, jest dużo mądrych kobiet, tylko chciałbym ci
powiedzieć jedną rzecz, która według mnie jest ważna: nie zawsze za tą sytuacją kryją się
szlachetne motywy. To jest też czasami bezpieczna sytuacja dla tej dziewczyny,
że ma faceta, który jest nie do osiągnięcia. Bardzo często ludziom, którzy
wchodzą w takie układy, towarzyszy duży lęk przed tym, czy byliby wystarczająco
atrakcyjni na co dzień, duży lęk przed bliskością, która się przejawia w
powszednim życiu. I dlatego znajdują sobie trudnych partnerów, takich, którzy są
gdzieś związani, mają obowiązki wobec innych osób. I te wolne ptaki trochę, choć
nie do końca, udają, tak można w cudzysłowie powiedzieć, że cierpią z tego
powodu, a w gruncie rzeczy ta sytuacja im jakoś odpowiada. W gabinecie
terapeutycznym jest opisywana bardzo często – można zwalić winę na partnera,
który nie chce rozstać się z żoną czy mężem – a tymczasem robimy wszystko, żeby
się nie rozstawał. I kiedy zbliża się decyzja o odejściu od żony, delikatnie i
czule pytamy go, czy na pewno nie będzie miał poczucia winy, czy przemyślał
sprawę dzieci, czy…?