kłopoty małżeńskie
Andrzej: Faceci, którzy opowiadają kochankom o swoich kłopotach małżeńskich,
dawno już są w roli dziecka wobec tych kochanek, a te kochanki dawno już są w
roli ich matek.
Kasia: Mimo że różnica wieku jest na korzyść kobiety?
Andrzej: Tak, tak, ale już dawno ta dwudziestoletnia panienka jest mamusią,
która ma słuchać, akceptować, podziwiać.
Kasia: I którą jeszcze się upokarza opowiadaniem takich rzeczy.
Andrzej: Oczywiście.
Kasia: Oczywiście. To wszystko, co masz do powiedzenia?
Andrzej: Nie. Ludzie uprawiają seks z bardzo nieseksualnych powodów. Seks ma być
środkiem na niedokończoną kłótnię, na poczucie winy, na wyrażenie złości, na
wymierzenie kary.
Kasia: Ale również ma być łagodzącym plastrem na nastrój po kłótni. Seks jako
bicz jest tym samym, co seks jako plaster.
Andrzej: Otóż to. A seks tego nie lubi, powtarzam.
Kasia: Seks tego nie lubi, bo któraś ze stron zawsze się czuje upokorzona lub
użyta. Co najczęściej idzie w parze, a czasami nie.
Andrzej: Jeżeli ludzie się pokłócą i potem dochodzi do zbliżenia, to często
zgoda partnera jest znakiem wybaczenia, zaprzestania wojny, daje nadzieję na
lepsze bycie ze sobą.