dowód miłości

By admin, March 9, 2010 12:17 pm

Kasia: A więc jednak nie zaczyna się od dziewczynek tylko od mamusi?
Andrzej: Od wszystkich ważnych ludzi.
Kasia: Daj mi dowód miłości?
Andrzej: No, tak. Jak mnie kochasz, to zrób to, czego pragnę. W dorosłym życiu
to jest bardzo częste zjawisko: poczucie, że się jest kochanym, wiąże się ze
świadomością, że ktoś stale coś dla nas robi. Mało tego – najwyższą formą
kochania jest odgadywanie życzeń partnera. Idealny partner to człowiek, który
rozumie mnie bez słów, ma moc odgadywania moich życzeń i spełniania ich.
Kasia: Wchodzisz, siadasz i jeżeli twoja żona cię kocha, to wie, czy ktoś cię
skrzywdził w pracy, czy cię z niej wylali, czy sobie zwichnąłeś nogę, idąc do
domu, czy spadłeś ze schodów. Tak? No, ale takie myślenie jest błędne.
Andrzej: Ale bardzo częste. Miłość prawdziwa, taka wielka miłość, jest
utożsamiana z tym, że on (czy ona) wie. Gdybyś kochał, tobyś wiedział -to jest
ten skrypt, bardzo niszczące związek przekonanie, za którym stoi kompletnie
nierealistyczne myślenie, że możliwa jest taka miłość, która nie stawia żadnych
warunków, że partner ma nas kochać takimi, jacy jesteśmy.
Kasia: No, ale ten skrypt ma korzenie w dalekiej przeszłości, prawda? To znaczy
mamusia wie, czyśmy się zsiusiali w pieluchę czy nie, gdy mamy pół roku.
Andrzej: Istotne jest przekonanie, że człowiek, który zadaje sobie trud
odgadnięcia, o co nam chodzi, na pewno nas kocha.

Leave a Reply